O przygotowaniu samochodu do postoju mówi się sporo, o odbiorze prawie wcale. A to właśnie moment powrotu bywa kłopotliwy: jesteś zmęczony po locie, chcesz jak najszybciej być w domu, a auto stało dwa tygodnie bez ruchu. Kilka minut uwagi przed ruszeniem oszczędza wtedy naprawdę sporo.
Zanim wsiądziesz
Obejdź samochód dookoła i rzuć okiem na całość. Sprawdź, czy opony nie wyglądają na wyraźnie zbite, czy pod autem nie ma śladów wycieku i czy nic nie zmieniło się w wyglądzie nadwozia. To zajmuje pół minuty, a jest najlepszym momentem na zauważenie czegokolwiek, bo jesteś jeszcze na miejscu, a nie na drodze ekspresowej.
Jeśli cokolwiek budzi twoje wątpliwości, powiedz o tym od razu, zanim wyjedziesz. Wyjaśnienie sprawy na miejscu jest zawsze prostsze niż telefon po dwóch dniach.
Akumulator, czyli najczęstszy problem
Samochód stojący bez ruchu powoli traci energię. Nawet gdy wszystko jest wyłączone, część układów pobiera prąd w tle: alarm, komputer, moduły komfortu. Przy sprawnym akumulatorze dwa tygodnie zwykle nie robią różnicy. Przy akumulatorze, który miał już swoje lata, potrafią być tym jednym razem za dużo.
Objaw jest charakterystyczny: rozrusznik kręci wolniej niż zwykle, kontrolki przygasają. Jeśli auto zapali, nie gaś go od razu i nie rób krótkich postojów przez pierwsze kilkanaście minut jazdy, żeby alternator zdążył podładować akumulator. Jeśli nie zapali, daj nam znać, jesteśmy na miejscu całą dobę i zwykle da się coś poradzić.
Warto wiedzieć: akumulator, który zdążył się głęboko rozładować, rzadko wraca do pełnej formy po jednym przejeździe. Jeśli miał już kilka lat, powrót z urlopu to dobry moment, żeby zaplanować jego wymianę.
Opony po długim staniu
Stojące auto obciąża opony w jednym punkcie. Po dłuższym postoju, szczególnie w chłodniejszych warunkach, przez pierwsze kilometry można poczuć delikatne drgania kierownicy. Zwykle mija to samo po kilku kilometrach, gdy guma się rozgrzeje i wróci do kształtu.
Sprawdź jednak ciśnienie przy najbliższej okazji. Powietrze uchodzi powoli nawet ze sprawnych opon, a dwa albo trzy tygodnie potrafią zrobić różnicę odczuwalną w prowadzeniu i zużyciu paliwa. Zwłaszcza jeśli zaraz po odbiorze auta czeka cię dłuższa trasa.
Pierwsze kilometry
Ruszaj spokojnie. Hamulce po dłuższym postoju potrafią być pokryte cienką warstwą nalotu, co przy pierwszym hamowaniu daje charakterystyczny zgrzyt i nieco słabsze działanie. To normalne i mija po kilku hamowaniach, ale warto o tym wiedzieć, zamiast się przestraszyć przy pierwszym skrzyżowaniu.
- Pierwsze hamowanie wykonaj wcześnie i łagodnie, gdy nikt nie jedzie za tobą.
- Nie ruszaj od razu z pełną klimatyzacją i wszystkimi odbiornikami.
- Zwróć uwagę na kontrolki po uruchomieniu, szczególnie te, których wcześniej nie było.
- Przy dłuższej trasie do domu zaplanuj postój i sprawdź ciśnienie w oponach.
Pamiętaj, że jesteś po locie
To najczęściej lekceważona część powrotu. Po nocnym locie, kilku godzinach w samolocie i całym dniu w podróży twoja koncentracja nie jest taka jak zwykle, nawet jeśli tak ci się wydaje. Jeśli do domu masz dwie godziny drogi, zaplanuj przerwę, kawę i nie ustawiaj sobie ambitnych celów czasowych.
Jeżeli czujesz, że nie powinieneś prowadzić, lepiej odczekać na miejscu, niż ruszać na siłę. Auto poczekało dwa tygodnie, poczeka jeszcze godzinę.
FAQ
Co, jeśli auto nie zapali po powrocie?
Daj nam znać od razu, jesteśmy dostępni całą dobę pod numerem 501 620 189. Rozładowany akumulator po dłuższym postoju to sytuacja, którą znamy.
Czy dwa tygodnie postoju szkodzą samochodowi?
Przy sprawnym aucie zwykle nie. Najczęstsze skutki to osłabiony akumulator i nieco niższe ciśnienie w oponach, czyli rzeczy odwracalne.
Skąd drgania kierownicy zaraz po odbiorze auta?
To zwykle efekt odkształcenia opon po długim staniu w jednym położeniu. Mija po kilku kilometrach jazdy.
Czy mogę odebrać auto w środku nocy?
Tak, działamy całodobowo. Warto tylko podać przy rezerwacji numer lotu powrotnego, żebyśmy wiedzieli, kiedy się pojawisz.
Podsumowanie
Obejdź auto, uruchom je spokojnie, pierwsze hamowanie wykonaj wcześnie, a przy najbliższej okazji sprawdź ciśnienie w oponach. Jeśli akumulator ma już swoje lata, potraktuj powrót z urlopu jako sygnał do jego wymiany. I nie zapominaj, że po całym dniu podróży sam też potrzebujesz chwili. W razie jakichkolwiek problemów przy odbiorze jesteśmy na miejscu, wystarczy się odezwać.





